John BezNoska, ile warte jest życie?
Johna BezNoska przedstawiliśmy Wam w poście wcześniejszym . Niestety potwierdziła się najgorsza z możliwych wersji 🙁
Rozpoznanie rak płaskonabłonkowy rogowaciejący (carcinoma planoepitheliale keratodes).
Johna BezNoska przedstawiliśmy Wam w poście wcześniejszym . Niestety potwierdziła się najgorsza z możliwych wersji 🙁
Rozpoznanie rak płaskonabłonkowy rogowaciejący (carcinoma planoepitheliale keratodes).
Tak naprawdę to nie wiemy co napisać Skupimy się więc na suchych faktach, bo zdjęcia mówią same za siebie Informację o nim dostała osoba zaprzyjaźniona z fundacją i natychmiast pojechała po niego. Anna Jest to wykastrowany kocur, około 5-6 letni, znaleziony w Orzechu między Piekarami Śl. a Świerklańcem. Czy miał dom?
Stało się! Dziewiątego maja 2019 roku Astra pojechała do swojego domu Nasza radość jest ogromna, bo Asterka najbardziej z naszych wszystkich podopiecznych potrzebowała swojego domu i człowieka, który ją pokocha. Tym cudownym człowiekiem jest Kasia, która po śmierci swojej koteczki Iry, postanowiła zaopiekować się Asterką. Bardzo za to dziękujemy
Norris został znaleziony na działkach w Tarnowskich Górach (09.04.2019r.). Pierwsze obserwacje i zdjęcie RTG wykazało uszkodzenie miednicy, na szczęście nie na tyle poważne, by potrzebna była interwencja chirurga. Tak kocurek trafił pod naszą opiekę, z nadzieją na szybką rekonwalescencję i szukanie domu, bo kot jest uroczy i proludzki. Niestety, nasze plany poszły w łeb… W sobotę (13.04.2019) nasza wolontariuszka zabrała rudego do kliniki weterynaryjnej w Zabrzu. Kot w czasie wizyty był grzeczny jak aniołek! Zdjęcie RTG i badanie organoleptyczne potwierdziły,…
Jedna Łatka znalazła już u nas dom -> klik klik Może ponownie uda nam się pomóc? Niby sprawa nie jest na cito, bo koteczka jest bezpieczna i zaopiekowana, ale po kolei…
Fundacja to nie jest nasza praca. I chociaż bardzo byśmy chciały, to nasze doby musimy dzielić na pracę zawodową, bo Rockefellerami nie jesteśmy. Mamy swoje rodziny, dom no i miaukota🐱 Pomoc futrom daje bardzo dużo satysfakcji, ale pochłania dużo energii, czasu i funduszy💰 Nie jest lekko, wolontariat to nie tylko głaskanie kotów
W sobotę 16 lutego’19 roku zamieszkała w nowym domu Grzegorz przyjechał poznać ją w domu tymczasowym, i chociaż dziewczyna na początku się mocno zestresowała, to wystarczyło 10 minut żeby nadstawić uszko do drapania Zamieszkała w Bytomiu, z Grzegorzem i jego rodziną: żoną, córką i kocurkiem Krecikiem – ex-miaukotem