Baldur, to symbol dobra, piękna i mądrości. A do tego ulubieniec wszystkich bogów (w mitologii nordyckiej) 😎 I wiecie, że to wszystko prawda! Taki właśnie jest nasz Baldurek. Niestety nie wpisuje się w kanony kociego piękna, bo ani długowłosy, ani rudy a w dodatku trochę wybrakowany i nie ustawiają się po niego tłumy chętnych Spójrzcie na niego sercem

Nasz cudowny Baldurek jest już po zabiegu usunięcia gałki ocznej a właściwie tego, co po niej zostało.
Stan oczu Baldura, to niestety efekt zaniedbań i nieleczonych chorób. Kiedy do nas trafił baliśmy się, że drugiego oczka tez nie da się uratować. Ropiało a rogówka była uszkodzona. Na szczęście lewe oko udało się uratować i pomimo blizn na rogówce może nim spoglądać na świat. Resztki prawego oczka zostały usunięte, a powieki zszyte. Po pierwszych niedogodnościach z jakimi Baldur teraz musi się zmagać – kołnierz, klatka – jego komfort na pewno się polepszy. Szczególnie, że wyjątkowo nie lubił przemywania tego oczka.
Mamy świadomość tego, że powyższy opis nikogo do adopcji nie zachęci. Dlatego chcemy zwrócić uwagę na to jakim cudownym kotem jest Baldur. Jest niezwykle towarzyski i zawsze chętny do zabawy. Najlepiej czuje się w towarzystwie innych kotów. Kocha też ludzi, ale ma tyle ciekawych zajęć na głowie… Pies w roli kolegi?! – też fajnie. Nie jest to typ jedynaka. Baldur zaprzyjaźniony jest z Koperkiem. Trafili do nas z tej samej interwencji. Byłby z nich zgrany dwupak, ale nie jest to wymóg adopcyjny.
Baldur ma około 4/5 lat. Jest wykastrowany, zachipowany, testy FeLV/FIV – ujemne.

Całą historia zaczęła się tutaj:
http://www.miaukot.org/uratujmy-je-jeszcze/ Ze względu jednak na stan zdrowia kotów i nadzieję, że zabieg będziemy mogli przeprowadzić po adopcji, tak długo z tym zwlekaliśmy. Niestety o nasze cudowne czarnuszki nikt nigdy nie pytał.
Koszt konsultacji, diagnostyki przed zabiegiem, leków i zabiegu, to 500 zł dlatego kolejny raz prosimy Was o wsparcie🧡🐱
Dla Baldura → WSPIERAM.