Kot z nieznaną przeszłością, ale nie dziki, po urazie miednicy, cały w kleszczach i strupkach.

Nie mogłyśmy przejść obok niego obojętnie 😉

Pisałyśmy ostatnio o kocurku znalezionym w Tarnowskich górach -> https://www.facebook.com/112509468802485/posts/2128397470546998/?app=fbl

Po kilku dniach w lecznicy w Zbrosławicach, nasza wolontariuszka zabrała rudego do Zabrza, do doktora Jarzębowskiego. Kot w czasie wizyty grzeczny jak aniołek, zdjęcie RTG i badanie organoleptyczne potwierdziły, że pęknięta miednica nie wymaga operacji(wystarcza klatka na parę dni, mniej ruchu). Lekarz pobrał krew do badań: morfologia, biochemia i testy. I tu zaczynają się schody 😖 
Test paskowy pokazał dwie kreski, co oznacza że Norris jest Fiv+ 😭 dla pewności wysłano jeszcze krew na badanie Western blot, które da nam 100% pewny wynik.
Reszta badań wyszła w porządku, więc postanowiłyśmy kota wykastrować, i szukać mu domu🐈

Zadanie nie będzie łatwe, ale nie poddamy się! Parę razy się udało, może Norrisowy też dopisze szczęście?

 

 

 

Póki co dostał klatkę w pokoju u naszej wolontariuszki, gdzie dochodzi do siebie. Dostał antybiotyk, a jutro potraktujemy go preparatem przeciw pasożytom 🐛

Prosimy Was o wsparcie Morrisa: pomoc w spłacie faktury, puszki i żwirek, a także za trzymanie kciuków, może test paskowy się myli?