Kot z nieznaną przeszłością, ale nie dziki, po urazie miednicy, cały w kleszczach i strupkach.

05.05.2019 :

Mamy dla Was super wieści!
Rudzielec Norris, z dodatnim testem paskowym na FIV…okazuje się jednak ujemny! Właśnie dotarły do nas wyniki badania Western Blot, które nie potwierdziły wcześniejszego badania. Tak więc jedno choróbsko możemy u Norrisa wykluczyć ☺️
Bardzo się cieszymy, że FIV się nie potwierdził, bo trochę to komplikowało jego leczenie i diagnostykę. Chłopak miał również kontrolne USG pęcherza, które wykluczyło kamienie. W dalszym ciągu przyjmuje leki: Ubretid i pastę na zakwaszanie moczu. Leczenie trwa, ale powoli rozglądamy się za domkiem.

CO NOWEGO?

Jeśli zastanawiacie się co u rudego, to nie jest dobrze 😔
Niestety pobyt w pierwszej lecznicy przedłużył nam diagnostykę. Dopiero w niedzielę, w domu wolontariuszki, okazało się, że kot nie sika. Norris nie chodzi do kuwety, pełny pęcherz opróżnia się sam, tzn.przelewa się. Pierwsza diagnoza: zapalenie i krew w pęcherzu. Niestety pierwsze ‘odsikanie’ kota i porcja antybiotyków nie zmieniła sytuacji. Po wczorajszym kolejnym odsikaniu ustaliłyśmy z lekarzami wdrożyć leczenie pod kątem atonii pęcherza. Rudy będzie dostawał zastrzyki i leki, które mają pobudzić mięśnie pęcherza do kurczenia się (w tej chwili nie pracują, kot nie czuje potrzeby). Dzisiaj został założony cewnik, który przez kilka dni będzie pomagał Norrisowi, żeby nie doszło do pęknięcia pęcherza. Do tego antybiotyk, probiotyk, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Nie wiemy od kiedy kot jest w takim stanie i na ile pomoże wdrożone leczenie.

Gdyby ktoś chciał wesprzeć kocurka to można to zrobić za pomocą zbiórki na FB, która wyświetla sie pod postem lub za pośrednictwem portalu RatujemyZwierzaki ➡️ https://www.ratujemyzwierzaki.pl/norris

Nam nie pozostaje nic innego jak walczyć, a Was prosić o wsparcie i trzymanie kciuków za Norrisa i jego opiekunkę

Nie mogłyśmy przejść obok niego obojętnie 😉

Pisałyśmy ostatnio o kocurku znalezionym w Tarnowskich górach -> https://www.facebook.com/112509468802485/posts/2128397470546998/?app=fbl

Po kilku dniach w lecznicy w Zbrosławicach, nasza wolontariuszka zabrała rudego do Zabrza, do doktora Jarzębowskiego. Kot w czasie wizyty grzeczny jak aniołek, zdjęcie RTG i badanie organoleptyczne potwierdziły, że pęknięta miednica nie wymaga operacji(wystarcza klatka na parę dni, mniej ruchu). Lekarz pobrał krew do badań: morfologia, biochemia i testy. I tu zaczynają się schody 😖 
Test paskowy pokazał dwie kreski, co oznacza że Norris jest Fiv+ 😭 dla pewności wysłano jeszcze krew na badanie Western blot, które da nam 100% pewny wynik.
Reszta badań wyszła w porządku, więc postanowiłyśmy kota wykastrować, i szukać mu domu🐈

Zadanie nie będzie łatwe, ale nie poddamy się! Parę razy się udało, może Norrisowy też dopisze szczęście?

 

 

 

Póki co dostał klatkę w pokoju u naszej wolontariuszki, gdzie dochodzi do siebie. Dostał antybiotyk, a jutro potraktujemy go preparatem przeciw pasożytom 🐛

Prosimy Was o wsparcie Morrisa: pomoc w spłacie faktury, puszki i żwirek, a także za trzymanie kciuków, może test paskowy się myli?